Niekomfortowo

Wiem, rozwoj zawsze odbywa sie poza sfera osobistego komfortu
I tylko chwilami zastanawiam sie, dlaczego ja sobie to robie

Pomijajac fakt, ze ostatnio moja sfera komfortu jest jak ubranie po mlodszej siostrze, niezdarnie naciagane by nakryc wystajace konczyny, spowija mnie dyskomfort, tone w nim i trace z oczu horyzont

I niby wokol mnie pelno przykladow, ze samorozwoj nie jest wcale do szczescia potrzebny
Tylko kiedy przesunelam pojecie zmiany z kategorii „szansa” do kategorii „zagrozenie”?

I jak zmienic to nastawienie, przeprogramowac dusze i cialo?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>