Miesięczne archiwum: Październik 2005

czuje…

…oskarzenie wisi w powietrzu ostatnio tak poprawnie, tak niewinnie… nie znam, nie widze, nie wierze „tak? a mi zajelo dwadziescia lat, by to odkryc” powiedziala szalona starsza pani. nie wiem wciaz na ile szalona i czy mam sie stukac w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

zycie we dwoje

wciaz sielankowo choc drobiazgi zaczynaja sie uwidaczniac chwilowo tylko ja wystepuje w roli agresora ha! a zawsze tweirdzilam ze moje balaganiarstwo jest nie do pobicia! inna sprawa, ze jak mieszkam z kims to zazwyczaj wlacza mi sie opcja pt. kooperacja … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

po zmianach

dzien wolny dzien wolny taki… calkiem wolny dziwnie tak, nieprzyzwyczajenie autobus nie przyjechal, a droga do Lochinver totalnie wymarla, nawet stopa zlapac nie mozna, co znaczy, ze jestem uziemiona w Inch wg naszych rozwazan, najpierw musi sie zdecydowac, kiedy zaczyna … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

zmiany

mysli w duzym stopniu zdominowane przez kwestie „nadejdnietej” jesieni czyli narzekanie prysznic w pomieszczeniu o przecietnej temperaturze 13 stopni ogrzewanie podlogowe ma to do siebie, ze kafelki nie sa zimne jak lod.. tzn jak kafelki, tylko raczej jak zimny plastik … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj