Miesięczne archiwum: Lipiec 2004

Leniwy wieczor. Tylko kilkoro gosci zdecydowalo sie jesc obiad w hotelu, mamy wiec z Cai odrobine wolnego. Wciaz jeszcze nie mozemy pozbyc sie nawyku szczypanbia sie co jakis czas, by sprawdzic, czy naprawde tu jestesmy. NIektore rzeczy wydaja sie tak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

jak to wlasciwie sie stalo

Na poczatku byl Londyn zimny, nieprzyjazny, zatloczony, zagoniony jezyk polski na kazdym kroku pozniej dluga droga na polnoc, w nieznane i maly hotel, ktory zywo przypomina Czerwona Roze S. Kinga (nawet ducha mamy :))))) wlasciciel – nasz pracowawca – studnia … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

sen?

gorska dolina otoczona zboczami blyszczacymi od bialych kamieni. rzeki przecinajace co bardziej plaskie tereny, uchodzace do jeziora o sinej, lekko wzburzonej wodzie deszcz, zaraz potem slonce laki pokrywaja sie fioletowo kwitnacym krewniakiem wrzosu jelenie, ktore jedza z reki i trzy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

przed podróżą

Widzę dźwięki i czuję słowa Jakby czas nie był linią prostą, lecz kulą bez końca i początku Jakby to, co było kiedyś było tu teraz. Cztery wymiary A każda najmniejsza cząstka ma swoją historię Historię nie pisaną w przeszłości lecz … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

przed wyjazdem

ogloszenia nie biore ze soba komorki nie wiem, czy i na ile bede miala mozliwosc sprawdzania maila nie wiem, czy bedzie mnie stac na wysylanie kartek nie wiem, kiedy wroce nie wiem, CZY wroce nie wiem, co bedzie dalej… wiem … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

farewell

swiat przesaczyl sie juz przez ostatnia z warstw efekt sniegowej kuli daje znac o sobie nie wiem kiedy wroce nie wiem CZY wroce nie wiem czy wrocic nie bede musiala a na koncu tunelu nie widze juz nawet swiatelka…

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy