głupie sny cd.

Miałam dziś dziwny, lecz ogromnie realistyczny sen. Może ma on coś wspólnego z tym co mnie czeka w najbliższej przyszłości? W każdym razie, we śnie przyjechałam gdzieś [Amsterdam?] autokarem z porządnym bagażem. Wysiadłam przed dużym parterowym budynkiem [dom Tain?] wraz z grupą innych, przeważnie młodych osób. Zaniosłam swój bagaż do środka – w rozległej sali tłoczyła się młodzież [zlot?], równie obładowana. Jakiś facet z miną „ja tu jestem szefem” wywołał mnie z powrotem na zewnątrz, gdzie uwijało się kilku chłopaków; wyładowywali oni z autobusu drewniane skrzynki [z piwem?] i wnosili do sali. Miałam robić to samo. Ustawiając w sali kolejną piramidę ze skrzyń usłyszałam, że kilka osób wybiera się do miasta. Postanowiłam pójść z nimi, zapominając o skrzyniach, robocie i swoim bagażu. Po kilku krokach zorientowałam się, że śnieg jeszcze leży [tak zimno w tej Holandii?] zaś ja mam na sobie, owszem, zimową kurtkę, spodnie, lecz nie mam butów… szłam za całym towarzystwem starając się omijać kupy śniegu, ale przez cały czas myślałam, ze zimno mi w stopy i że najwidoczniej zapomniałam butów z domu [wiedziałam, wiedziałam, ja zawsze czegoś zapomnę!!!]. Jakąś chwilę po tym jeden z „podróżnych” zauważył moje braki w obuwiu i wziął mnie na ręce, ale szybko stwierdził, że jestem za ciężka [co za …….!!!!], więc postawił mnie z powrotem na ziemię. Na szczęście zauważyłam sklep z butami [oto co będzie robić Kin w Amsterdamie ;)))], więc wpadłam tam szybko, a reszta towarzystwa podążyła za mną. W środku uprzejma młoda pani podała mi jakieś eleganckie pantofle, dobre na mnie [w tym momencie poznaję, że to musi być sen ;), w rzeczywistości nie ma tak dobrze], ale chęć zakupu wyparowała po usłyszeniu ceny – 400 zł [w tym Amsterdamie najwidoczniej musi być nieziemsko drogo]. Grzecznie poprosiłam o coś tańszego, na co pani ze świętym oburzeniem wyjaśniła mi, że to jest sklep ekskluzywny i rzuciła mi najtańszy (70zł) towar. A było to cudo, jakiego jeszcze nie widziałam i jakiego mam nadzieję nie zobaczyć nigdy w życiu. Gumowo-plastikowe klapki w kolorze jasnego różu, świecące się na potęgę, ozdobione masą cekinów i czymś w stylu ozdób choinkowych ze srebrnej folii… [a oto co przywiozę jako pamiątkę z podróży ;)]. Nie miałam za dużego wyboru, kupiłam to badziewie, zapominając chyba o śniegu i ruszyliśmy dalej. Sen urwał się w momencie, gdy dotarliśmy do czegoś w rodzaju kiosku [zapewne chciałam kupić pocztówki]. A teraz pytanie: dlaczego u diabła zawsze przed wyjazdami prześladują mnie głupie sny???

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „głupie sny cd.

  1. and pisze:

    na wyjezdzie bedzie rozpusta- picie i robienie zakupow:D wstydz sie!

  2. arw pisze:

    a mis ie sniło ze poszłam na ekonomie zabierać papiery a baba mowiła do mnei w englishu i jeszcze mnie cos tam opieprzała…eee:P

    aha – blog wyglada coraz ciekawiej^^

  3. kin pisze:

    Jeśli ty masz zamiar kupować różowe klapki, to bądź pewna, że nigdzie się beze mnie nei ruszysz:))))))

  4. arw pisze:

    boze…med…tylko nie grzesz;))
    jak dzisiaj wracałam do domu szła przedemna dziwczyna z chłopakiem [chłopaka ominmy, bo wszytko co nosi spodnie ktorych pas znajduje sie na kolanach powinno byc omijane - nalezy dbac o zdrowie psychiczne] no ale wracajac do dziewczyny – miała jeb-rózowe spodnie, do tego rozowa bluzke, rozowe klapku i…niespodzianka!! rozowa torebke – przy tym wszytkim myslalam ze ma jeszcze rozowe włosy bo az promieniała rozem…to bylo straszne przezycie – napewno pozostawi trawły slad na mojej psychice:P

  5. med pisze:

    no ja póki co nie mogę się jakoś pozbierać po tej wizji klapków… ;)))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>