Święta… święta…

Nie znoszę świąt… nie cierpię… cóż, jestem w końcu ateistką i „wtapianie się” w nastrój świąteczny niewymownie mnie męczy. Nie mówiąc już o przygotowaniach do świąt. Sprzątanie, mycie okien, gotowanie tuzinów potraw, pieczenie… i po co to wszystko? Kobieta zasuwa od rana do nocy tylko po to, żeby usłyszeć:”hmmm… wiesz, to ciasto nie jest złe, ale byłoby lepiej, gdybyś…itd.” A później następuje „chodzenie od stołu do stołu”… kolejny etap świątecznych obowiązków… udawanie słodkiej i grzecznej dziewczynki przed rodziną, uśmiechanie się ładnie, kiedy tak naprawdę ma się ochotę komuś przyłożyć i to tak, żeby już nie wstał, zbywanie łagodnym uśmiechem pytań w stylu:”a kiedy to kochanie przyprowadzisz nam swojego kawalera?” i wszystkie inne kataklizmy związane z nagromadzeniem się w jednej, stosunkowo niewielkiej przestrzeni ludzi niekoniecznie do siebie pasujących. BRRRR!!! W mediach – dwa tematy – Święta i powstanie w warszawskim getcie. I filmy, co roku te same…
Wiem, nmie odkrywam Ameryki teraz, nawet i Kuby ;) ale chciałam tylko napisać:jak ja ogromnie ogromnie nie lubię świąt!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Święta… święta…

  1. Aloes pisze:

    Podpisuję się pod każdym słowem…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>