still Med

Dziekuje
Dziekuje przyjaciolom, Bogu, opatrznosci
Dziekuje sloncu i cieplym dniom
Dziekuje za te wspaniale chwile
Dziekuje za hiperczas ostatnich dni

Dziekuje, ze moglam znow potrzymac caly swiat w ramionach

Dziekuje, ze poczulam przez chwile szczescie, jak za dawnych czasow

Dziekuje, ze znalazlam brakujacy kawalek siebie sprzed lat

I’m still here, I’ve been here the whole time

I’m still me

Dziekuje

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

New Low

Zaschniety usmiech splywa w domu z makijazem
Licze przyjemnosci jak paciorki w rozancu, pozwalajac przeplywac zyciu przeze mnie
I tak jak wtedy, gdy mialam 19 lat, a swiat sie konczyl przepascia
I tak jak wtedy, gdy zylam wpatrzona w horyzont
I tak nadzieje mam, ze to nie koniec
Ze dam rade, ze to nie pierwszyzna
Ze bylo gorzej
Ze bylo trudniej
Ze wtedy tez zostalam sama

Wiec dzisiaj, I tu, I teraz
Spogladam na siebie wtedy
I taka dostaje rade:

Badz soba I Miej wyjebane
A „przyjaciele” sie nagle pojawia

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Nic smiesznego

Tak jak o zmarlych nalezy mowic albo dobrze albo wcale
Tak czasem mysle, ze na blogu powinnam pisac tylko o pozytywach
Z pozytywow wczoraj odkrylam, ze moge bez problemow podniesc czajnik z woda, sztuka ta tydzien temu byla niemal niemozliwa
Poza tym staram sie mentalnie zmieniac zal na wdziecznosc, ze przynajmniej swoje Lata dwudzieste przezylam fajnie I w relatywnym zdrowiu
Tymczasem mam nadzieje ze kolejny dzien bedzie tym ostatnim

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Niekomfortowo

Wiem, rozwoj zawsze odbywa sie poza sfera osobistego komfortu
I tylko chwilami zastanawiam sie, dlaczego ja sobie to robie

Pomijajac fakt, ze ostatnio moja sfera komfortu jest jak ubranie po mlodszej siostrze, niezdarnie naciagane by nakryc wystajace konczyny, spowija mnie dyskomfort, tone w nim i trace z oczu horyzont

I niby wokol mnie pelno przykladow, ze samorozwoj nie jest wcale do szczescia potrzebny
Tylko kiedy przesunelam pojecie zmiany z kategorii „szansa” do kategorii „zagrozenie”?

I jak zmienic to nastawienie, przeprogramowac dusze i cialo?

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Nowy rok, stare sprawy

Ktos zyje przeszloscia
Ktos broni demokracji
Ktos wyraza sprzeciw
Ktos sie wlasnie przekonal,  ze zycie to nie romantyczny film

Ktos publikuje 10 fotek dziennie
Ktos podejrzewa niecne motywy
Ktos wciaz leci z wiatrem
Ktos probuje przekonac swiat,  ze jest zajebiscie szczesliwy

Ktos uparcie odmawia wykonania kroku w przod
Komus czas przez palce przecieka
Ktos bezsenne noce liczy
Ktos na lepsze czasy czeka

A czas zatacza krag
Czas ludzi nowym poczatkiem
Mozliwosciami
I zmiana

A za rok I tak wszyscy bedziemy w tym samym miejscu
I tylko zmarszczka na twarzy
I tylko dzieci jakby wyzsze
I chomik inny
Znow sie wzajemnie oklamiemy ze teraz to juz wszystko bedzie dobrze

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

***

Gdy poziom zalu w studni cichej desperacji czasami troche opada,  mozna rozejrzec sie wokol
Mozna zobaczyc skrawek nieba
Ksiezyc I gwiazdy nad glowa
Zapomniec na chwile o zimnie,  bolu I niezdrowej zazdrosci
Pomarzyc,  co by bylo gdyby
Skoro wszystko Przeciez na wyciagniecie reki
Przeciez wystarczy tylko chciec?
Ustanowic cel, a droga znajdzie sie sama
Wybrac swiadomie to, co zawsze zapewnialo gratyfikacje
Uwierzyc,  jak kiedys,  ze nie ma niemozliwego
Nacisnac ten magiczny przycisk reset
I obudzic sie w lepszym jutrze

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Skurwysyn z przypadku

Dwa dni temu mielismy inspekcje w wykonaniu wlascicieli I generalicji firmy odpowiadajacej za kwestie jakosci.
Kierownictwo spedzilo wiec ostatnie kilka dni biegajac z rozwianym wlosem,  rzucajac niezrozumiale rozkazy I sprzeczne polecenia. Obserwowalam,  jak ta panika udziela sie wszystkim zainteresowanym I jak tworza sie wyrezyserowane na potrzeby inspekcji scenariusze.  Sluchalam,  co nalezy powiedziec,  jesli inspekcja raczy zapytac.  Widzialam ludzi na kolanach szorujacych najglebsze zakamarki.  Sama Wzielam udzial w tym szalenstwie upychajac wszystko,  co nie bylo natychmiast niezbedne,  lub po prostu nie wygladalo najlepiej,  w schowku.
I tylko zastanawiam sie, czy Ci ludzie zdaja sobie sprawe, ze wszystko co zobaczyli niewiele ma wspolnego z prawda.  Ze stworzylismy na ich potrzebe cala sztuke teatralna.
Nie wiedza,  czy wiedziec nie chca?
I czy sa niewinnie nieswiadomi czy skurwysynsko obojetni na to co wywolala ich obecnosc?

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Se si chiude una porta, si apre…?

I tylko niekonczacy sie rzad bram,  a kazda zamknieta na cztery spusty

Nadrealnie I podrzeczywiscie

Z lomem zamiast klucza

Nieskonczonosc niemozliwosci

A kazda jedna bardziej od innej

Wiem, nalezy rozegrac partie karta ktora wybral Los
Wiem, powinnam byc tych mocnych swiadoma

Mimo zmieniajacych sie bez przerwy regul
Zawsze warto miec asa w rekawie

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Saved, Czyli closure I wielebny krzyz

Przedwczorajsze postanowienie by zamknac wspomnienia na klucz Wrzucic na strych I pozwolic pokryc sie kurzem By osiagnac blogi stan „closure” Zachwialo sie I runelo Zanim jeszcze sie na nie swiadomie zgodzilam Bo co z pozytywami? Wspomnieniami, ktore pozwalaja odzyskac wiare I zaufanie Ktore daja sile, by znow probowac By byc, zyc I isc do przodu Tylko ze w swiecie trzydziestolatkow, podzielonym miedzy rodzicow I singlow z kariera I pieniedzmi nie znajduje sobie miejsca

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Nie hukiem ale skomleniem

Gdy ostatnie przebrzmia dzwieki
Gdy znow pustka wokol, pustka we mnie
Z caly sil pamietam
Pamietac chce

W chwilach zwatpienia
W przywiedlym wiencu stac przed lustrem bede

Gdy czas kolo zatoczy

Dokoncze Spiewac swa piesn

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Cul-de-sac

Z szeregowym domkiem I plotkiem,  jak u sasiadow
I bedzie I kot, I pies,  I samochod na podjezdzie
Wszystko tak zzewnetrzno-idealnie

Bo tak trzeba
Bo tak wszyscy
Bo pora w koncu (najwyzsza, najwyzsza!) dorosnac

No bo, jest przeciez dobrze?

Zapedzona w droge bez wyjscia,  wije sie I wyrywam

Waze za I przeciw
Sprawdzam metryke I zamykam na klucz marzenia
Patrze w przyszlosc niczym serial TV

I zastanawiam sie,  w ktorym momencie stracilam z oczu horyzont

I jak tu sie wydostac z tej klatki,  zyciem zwanej?

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Na O’Hara

Mowi sie, ze trudne sprawy, nierozwiazane, I zostawione same sobie,  stana sie jeszcze trudniejsze
Tymczasem ja wierze,  ze z problemem jest tak jak z jablkiem (lub dziura w zebie)
Czyli,  musi odpowiednio dojrzec
I dopiero wtedy mozna sie za niego zabrac
Za wczesne podejmowanie trudnych tematow nie wyjdzie nikomu na dobre
Jak mozna podjac decyzje nie majac wszystkich informacji I pelnego obrazu sytuacji?

I tak pewne sprawy rumienia sie jesiennym jablkiem na stole
I tak, nalezy sie owocem wreszcie zajać

Nim sie zepsuje!

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Skrawek nieba w ramionach

W rozpietym plaszczu
Z wlosami na wiatr
Slonce na twarzy
A w duszy spokuj

Choc tesknie
Mysle
Sentymentalnie
Marze

Wciaz z glowa w chmurach
Ide tak

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Frustrated

Kiedy bylam nastolatka,  wierzylam ze zmienie swiat
Pozniej, bylam gleboko przekonana,  ze moge zmienic swoje zycie
Ze jesli tylko bede chciala
Jesli bede uparcie dazyla do celu
Bede ciezko pracowac I bardzo sie starac to wszystko sie uda
To osiagne to, co chce

Dzis wszystko jest szare
3 lata temu stwierdzilam,  rozgladajac sie w okol,  ze nie tylko dobre rzeczy przychodza do tych,  ktorzy czekaja,  ale wrecz do tych,  ktorzy po prostu gowno robia

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Bledy mlodosci czy zyciowe doswiadczenie

I tak runal kolejny bastion
Nastepny swiety przyklad poszedl sie jebac

Jesli zebrac to wszystko razem,  spojrzec tak statystycznie,  sprobowac wyciagnac wnioski

To doskonale wiem kto I w jaki sposob najlepiej na tym wyszedl

Tymczasem A podoza radosnie moim szlakiem,  co sprawia ze moja gleboka wiara w osobiste prawo do uczenia sie na wlasnych bledach chwieje sie niebezpiecznie.

No bo, czy naprawde chcesz skoczyc tak, jak ja?

Chcesz?

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj